Bardzo oryginalna ciekawostka przyrodnicza. U podnóży klifu wielki idealnie prostokątny 'basen' (nie wykonany przez człowieka) połączony podwodnym przejściem z oceanem. Wygląda trochę jak brama do podziemnego świata. Woda zawsze tutaj bulgocze tak jakby coś było wewnątrz i zaraz miało wypłynąć (stąd nazwa). Do okoła okazałe klify. Plusik dla tego, kto to sfotografuje na długim czasie, mną niestety za bardzo rzucał wiatr.